Recenzja „Super Stardust HD”

Super Stardust HD

Super Stardust HD to pozycja dostępna w Playstation Store, będąca remakem oldschoolowej kosmicznej strzelanki o tym samym tytule. Czy odświeżona wersja dostarcza tyle samo frajdy co poprzedniczka? Na pewno każdy pamięta nieco starsze gry, które de facto polegały jedynie na strzelaniu do pojawiających się na ekranie obiektów (a w zasadzie zbioru pikseli), zasiadając za sterami pojazdu czy statku kosmicznego. Super Stardust HD zawiera w sobie te wszystkie elementy, jednak znacznie ulepszone i bardziej rozbudowane. Rozgrywka opiera się na pilotowaniu pojazdu kosmicznego w celu bronienia planety przed atakami wszelkiej maści przeciwników, których stanowią zarówno istoty żywe jak i maszyny. Całości dopełniają krążące po orbicie asteroidy, które po zestrzeleniu rozlatują się na mniejsze części, aż do całkowitej destrukcji. Statek uzbrojony jest w trzy rodzaje działek (zwykły skało-łamacz, miotacz lawy oraz działko prujące kawałkami lodu). Każdą z nich można ulepszyć (poprzez zwiększenie siły rażenia), zdobywając power-up'y ukryte we wspomnianych asteroidach. Pojazd może również zdetonować bombę, rozsadzającą wszystko dookoła - przydaje się przy większym zamieszaniu. Przy zamieszaniu pomóc może też dopalacz, który skutecznie pozwala uwolnić się od nadlatujących z każdej strony wrogów. Ilość żyć jest ograniczona i po ich straceniu trzeba zaczynać całą planszę od początku, dlatego przede wszystkim należy unikać zderzenia z asteroidami i skutecznie unikać pocisków wypuszczanych przez oponentów. Jako obronę można zdobyć pancerz, który przynajmniej na chwilę pozwala poczuć się bezpiecznym.

God of War Ragnarök

God of War Ragnarök

Przygody Kratosa na mroźnej północy początkowo miały być trylogią, tak samo jak przygody tego popularnego bohatera w starożytnej Grecji. Twórcy z Santa Monica zmienili jednak zdanie i ostatecznie opowieść o nordyckich wojażach Boga Wojny składać się będzie z dwóch odsłon - recenzowany Ragnarök jest drugą, a więc i ostatnią, częścią. Autorzy widocznie uznali, że nie chcą za bardzo rozwlekać historii, a tym samym zapewnić graczom ciągłą, dynamiczną akcję i kalejdoskop wrażeń oraz emocji - czyli istny... ragnarök!

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Na tapecie
God of War Ragnarök