Recenzja „Super Street Fighter IV”

Super Street Fighter IV

Do tej pory ukazało się wiele bijatyk, jednak kilka serii zasługuje na specjalne wyróżnienie, nie tylko ze względu na popularność, ale też za wkład jaki włożyła w rozwój gatunku. Jedną z takich serii jest bez wątpienia Street Fighter, w której drugą część na automatach zapewne grał każdy z was - osiem postaci do wyboru, świetna jak na tamte czasy grafika, fatality kończące walkę... Nic dziwnego, że Capcom wypuściło potem niezliczoną ilość usprawnionych wersji dwójki, sprzedającej się na niektóre platformy w milionowym nakładzie (a była to pierwsza połowa lat dziewięćdziesiątych!). Piszę o tym dlatego, że czwarty Street Fighter właściwie stara się w pewnym stopniu nawiązać do swojej najsławniejszej poprzedniczki (bo część pierwsza i trzecia były mniej popularne). Wiadomo, że wszystko jest większe i lepsze, jednak zarówno w rozgrywce jak i w stylu graficznym (o postaciach nie wspominając) da się znaleźć trochę podobieństw. Zaznaczę też, że wersja Super to właśnie usprawniona wersja czwórki, która oryginalnie zadebiutowała w 2009 roku na konsolach domowych, bogatsza o nowe postacie, tryby rozgrywki i lepszy system walki.

God of War Ragnarök

God of War Ragnarök

Przygody Kratosa na mroźnej północy początkowo miały być trylogią, tak samo jak przygody tego popularnego bohatera w starożytnej Grecji. Twórcy z Santa Monica zmienili jednak zdanie i ostatecznie opowieść o nordyckich wojażach Boga Wojny składać się będzie z dwóch odsłon - recenzowany Ragnarök jest drugą, a więc i ostatnią, częścią. Autorzy widocznie uznali, że nie chcą za bardzo rozwlekać historii, a tym samym zapewnić graczom ciągłą, dynamiczną akcję i kalejdoskop wrażeń oraz emocji - czyli istny... ragnarök!

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Na tapecie
God of War Ragnarök