Recenzja „Thief”

Thief

O tym, że Eidos wraz ze Square Enix zamierza wskrzesić Złodzieja dowiedzieliśmy się równo rok temu. Początkowo wydawało się, że otrzymamy kontynuację serii, która ostatni raz kręciła się w czytnikach pecetów i konsol (a raczej tylko jednej konsoli - Xboxa) w 2004 roku, jednak ostatecznie japoński wydawca zdecydował się reboot. Innymi słowy - stara seria w nowych szatach, stary bohater z nową historią. Z Larą Croft i jej Tomb Raiderem się udało, gra sprzedała się wyśmienicie i obecnie trwają prace na sequelem. A jak to wyszło w przypadku Thiefa?

Marvel’s Avengers

Marvel’s Avengers

Avengersi to marka sama w sobie, która szerszą rozpoznawalność zawdzięcza kinowym hitom z ostatnich dziesięciu lat. Nic więc dziwnego, że każdy chce wycisnąć z Mścicieli ile się tylko da, także w branży gier. Licencję od Marvela postanowiło nabyć Square Enix i przygotowało grę o mało oryginalnym tytule "Marvel's Avengers", w której wcielić się możemy w ulubionych superbohaterów i po raz kolejny uratować świat, a wcześniej swoje dobre imię.

Ghost of Tsushima

Ghost of Tsushima

Na sam koniec generacji przenosimy się do feudalnej Japonii, by jako wywodzący się z samurajskiego klanu Jin Sakai stawić czoła mongolskiemu najeźdźcy.

Na tapecie
Marvel's Avengers