Recenzja „Thief”

Thief

O tym, że Eidos wraz ze Square Enix zamierza wskrzesić Złodzieja dowiedzieliśmy się równo rok temu. Początkowo wydawało się, że otrzymamy kontynuację serii, która ostatni raz kręciła się w czytnikach pecetów i konsol (a raczej tylko jednej konsoli - Xboxa) w 2004 roku, jednak ostatecznie japoński wydawca zdecydował się reboot. Innymi słowy - stara seria w nowych szatach, stary bohater z nową historią. Z Larą Croft i jej Tomb Raiderem się udało, gra sprzedała się wyśmienicie i obecnie trwają prace na sequelem. A jak to wyszło w przypadku Thiefa?

Death Stranding

Death Stranding

Hideo Kojima, jeden z najbardziej charakterystycznych twórców gier, przymusowo porzucił swoją flagową serię Metal Gear Solid i postanowił, przy współpracy z Sony, przygotować całkowicie nową produkcję, od pierwszej zapowiedzi jawiącą się jako niesamowicie tajemnicza. Wystarczy napisać, że na pierwszym zwiastunie oglądaliśmy przez trzy minuty nagiego Normana Reedusa i leżące nad brzegiem morza niemowlę z przewodem zamiast pępowiny. Każdy wtedy zastanawiał się - o co chodzi? Po trzech latach już wiadomo: Death Stranding to po prostu gra o... pracy kuriera. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

MediEvil

MediEvil

Pierwsza konsola PlayStation miała kilka swoich ikonicznych postaci. Jedną z nich był bez wątpienia Sir Daniel Fortesque, bohaterski, choć także nieco pechowy rycerz. Sony postanowiło przedstawić tę postać nieco młodszym graczom i przygotowało pełny remake MediEvil, gry, dzięki której kościany protagonista po raz pierwszy pojawił się na ekranach naszych telewizorów. Można by rzec, że bohater zmartwychwstał na nowo.

Na tapecie
Dragon Ball Z: Kakarot