Recenzja „Tom Clancy’s H.A.W.X.”

Tom Clancy’s H.A.W.X.

Tom Clancy's H.A.W.X. to gra, na która czekali wszyscy, starzy, młodzi, kuguary, capy i nawet torebki dodawane do "Pani Domu". A tak naprawdę to tytuł ten przejdzie bez większego echa w zalewie "noworocznych" hitów, co nie znaczy, że jest słaba. Ubisoft dorzuca kolejną cegiełkę do bogatego uniwersum Tomka, co z pewnością ucieszy graczy lubujących ten półświatek.

God of War Ragnarök

God of War Ragnarök

Przygody Kratosa na mroźnej północy początkowo miały być trylogią, tak samo jak przygody tego popularnego bohatera w starożytnej Grecji. Twórcy z Santa Monica zmienili jednak zdanie i ostatecznie opowieść o nordyckich wojażach Boga Wojny składać się będzie z dwóch odsłon - recenzowany Ragnarök jest drugą, a więc i ostatnią, częścią. Autorzy widocznie uznali, że nie chcą za bardzo rozwlekać historii, a tym samym zapewnić graczom ciągłą, dynamiczną akcję i kalejdoskop wrażeń oraz emocji - czyli istny... ragnarök!

The Last Oricru

The Last Oricru

Można powiedzieć, że gatunek tzw. "soulslike'ów" stał się modny. Deweloperzy z całego świata przygotowują swoje tytuły, starając się dorównać pierwowzorowi od From Software. Tym razem przyszedł czas na naszych sąsiadów, czeskie studio GoldKnights, które zabiera nas w kosmiczno-średniowieczną podróż na planetę Wardenia. Przeprawa oczywiście nie jest łatwa, szczególnie, że bohater uwikłany zostaje w odwieczny konflikt dwóch zwalczających się frakcji.

Na tapecie
God of War Ragnarök