Recenzja „TV Superstars”

TV Superstars

W erze 'casualizacji' gier i obdzierania graczy ze skóry z pomocą internetowych mikro-płatności, co bardziej doświadczeni wiedzą, czego należy się wystrzegać i jak nie dać się zrobić w przysłowiowego konia. Jednak jednym z budzących największą grozę pojęć w branży, czymś, z czym spotykamy się wszyscy, jest „tytuł startowy”. Przyjrzyjmy się więc jednemu z „tytułów startowych” promujących nowy kontroler ruchu od Sony, a mianowicie - TV Superstars.

Far Cry 6

Far Cry 6

Far Cry 6, pomimo iż tematem przewodnim jest rewolucja, sam w sobie rewolucją nie jest. Po raz kolejny bowiem dostajemy grę z otwartym światem, gdzie otrzymujemy spory arsenał i sporą swobodę działania, a wszystko po to, by zgładzić tego głównego złego, w którego tym razem wcielił się nie kto inny, jak Gus z Breaking Bad, czyli Giancarlo Esposito. Twórcom udało oddać się klimat rewolucji, w dużej mierze dzięki dobrze rozpisanym postaciom pobocznym oraz ścieżce dźwiękowej. ¡Viva la Libertad!

The Medium

The Medium

Akcja produkcji umiejscowiona została w Krakowie pod koniec ubiegłego wieku. Gracz wciela się w Mariannę, poznając bohaterkę w momencie, kiedy szykuje się do pożegnania najbliższej sobie osoby - ojczyma. Ojczym prowadził zakład pogrzebowy, co - jak się szybko okazuje - pomogło rozwinąć umiejętności protagonistki, jakimi są rozmowa ze zmarłymi, pomoc w odejściu ze świata realnego oraz przenikanie do tego drugiego świata. Tytułowe medium.