Recenzja „TV Superstars”

TV Superstars

W erze 'casualizacji' gier i obdzierania graczy ze skóry z pomocą internetowych mikro-płatności, co bardziej doświadczeni wiedzą, czego należy się wystrzegać i jak nie dać się zrobić w przysłowiowego konia. Jednak jednym z budzących największą grozę pojęć w branży, czymś, z czym spotykamy się wszyscy, jest „tytuł startowy”. Przyjrzyjmy się więc jednemu z „tytułów startowych” promujących nowy kontroler ruchu od Sony, a mianowicie - TV Superstars.

Marvel’s Avengers

Marvel’s Avengers

Avengersi to marka sama w sobie, która szerszą rozpoznawalność zawdzięcza kinowym hitom z ostatnich dziesięciu lat. Nic więc dziwnego, że każdy chce wycisnąć z Mścicieli ile się tylko da, także w branży gier. Licencję od Marvela postanowiło nabyć Square Enix i przygotowało grę o mało oryginalnym tytule "Marvel's Avengers", w której wcielić się możemy w ulubionych superbohaterów i po raz kolejny uratować świat, a wcześniej swoje dobre imię.

Ghost of Tsushima

Ghost of Tsushima

Na sam koniec generacji przenosimy się do feudalnej Japonii, by jako wywodzący się z samurajskiego klanu Jin Sakai stawić czoła mongolskiemu najeźdźcy.

Na tapecie
Marvel's Avengers