Recenzja „Twisted Metal”

Twisted Metal

Choć gry z pojazdami w roli głównej nie są moim ulubionym gatunkiem, serię Twisted Metal darzę szczególną sympatią, trwającą od czasów pierwszej konsoli z rodziny Playstation. Bierze się ona po części z tego, że w produkcjach Davida Jaffe’a nie liczy się prędkość, a skala destrukcji i jako zwolennik gier akcji po prostu trafiają w moje gusta. Ucieszyła mnie wiadomość, że odświeżony Twisted Metal pojawi się na Playstation 3, szczególnie, że Jaffe obiecał doznania takie same, jak w poprzednich częściach. Czy dotrzymał słowa? Tak, a co więcej, najnowszy Twisted Metal to zarówno ukłon w stronę fanów, jak i osób, które z serią zetkną się dopiero po raz pierwszy: każdy bawić się będzie równie dobrze.

Marvel’s Avengers

Marvel’s Avengers

Avengersi to marka sama w sobie, która szerszą rozpoznawalność zawdzięcza kinowym hitom z ostatnich dziesięciu lat. Nic więc dziwnego, że każdy chce wycisnąć z Mścicieli ile się tylko da, także w branży gier. Licencję od Marvela postanowiło nabyć Square Enix i przygotowało grę o mało oryginalnym tytule "Marvel's Avengers", w której wcielić się możemy w ulubionych superbohaterów i po raz kolejny uratować świat, a wcześniej swoje dobre imię.

Ghost of Tsushima

Ghost of Tsushima

Na sam koniec generacji przenosimy się do feudalnej Japonii, by jako wywodzący się z samurajskiego klanu Jin Sakai stawić czoła mongolskiemu najeźdźcy.

Na tapecie
Marvel's Avengers