Recenzja „Twisted Metal”

Twisted Metal

Choć gry z pojazdami w roli głównej nie są moim ulubionym gatunkiem, serię Twisted Metal darzę szczególną sympatią, trwającą od czasów pierwszej konsoli z rodziny Playstation. Bierze się ona po części z tego, że w produkcjach Davida Jaffe’a nie liczy się prędkość, a skala destrukcji i jako zwolennik gier akcji po prostu trafiają w moje gusta. Ucieszyła mnie wiadomość, że odświeżony Twisted Metal pojawi się na Playstation 3, szczególnie, że Jaffe obiecał doznania takie same, jak w poprzednich częściach. Czy dotrzymał słowa? Tak, a co więcej, najnowszy Twisted Metal to zarówno ukłon w stronę fanów, jak i osób, które z serią zetkną się dopiero po raz pierwszy: każdy bawić się będzie równie dobrze.

MediEvil

MediEvil

Pierwsza konsola PlayStation miała kilka swoich ikonicznych postaci. Jedną z nich był bez wątpienia Sir Daniel Fortesque, bohaterski, choć także nieco pechowy rycerz. Sony postanowiło przedstawić tę postać nieco młodszym graczom i przygotowało pełny remake MediEvil, gry, dzięki której kościany protagonista po raz pierwszy pojawił się na ekranach naszych telewizorów. Można by rzec, że bohater zmartwychwstał na nowo.

Concrete Genie

Concrete Genie

"Więc chodź, pomaluj mój świat!" To zdanie ze starusieńkiej piosenki zespołu 2+1 idealnie oddaje to, czym jest Concrete Genie. A jest piękną historią o trudnym dzieciństwie, którego skutkom można jeszcze przeciwdziałać poprzez puszczenie wodzy fantazji i pomalowanie świata wespół z ciepłymi i przyjacielskimi dżinami, a feeria barw zachwyca zarówno dzieciaki, jak i dorosłych.

Na tapecie
MediEvil