Recenzja „Uncharted 3: Oszustwo Drake’a”

Uncharted 3: Oszustwo Drake’a

Uncharted 2 to wielka gra, o czym świadczy kilka milionów sprzedanych kopii na całym świecie i ponad dwieście branżowych nagród, w tym za najlepszą grę 2009 roku. Naughty Dog, wraz z zapowiedzią nowej części, ustawiło sobie poprzeczkę bardzo wysoko, gdyż po prostu nie wypada, aby trzecia wyprawa Drake'a okazała się słabsza od poprzedniej. Ja mam już tę przygodę za sobą i mogę stwierdzić bez cienia wątpliwości, że Uncharted 3 spełnia oczekiwania, dostarczając wspaniałą historię, od której wręcz ciężko się oderwać.

Ratchet & Clank: Rift Apart

Ratchet & Clank: Rift Apart

Trudno w to uwierzyć, ale na powrót Ratcheta i Clanka, czyli dwójki kosmicznych bohaterów od Insomniac Games, a jednocześnie ikonicznych postaci konsol Sony, czekać musieliśmy aż 8 lat. Co prawda, w 2016 roku lombaks i robot zawitali na PS4, ale wyłącznie w formie remake'u pierwszej odsłony serii. Tym razem, na starcie nowej generacji, możemy przeżyć nowe przygody tego duetu, a w zasadzie... trio, bo do Ratcheta i Clanka dołącza Rivet, będąca protagonistką z innego wymiaru.

Returnal

Returnal

Główną bohaterką Returnal jest Selene, pilotka kosmicznego statku Helios, który w wyniku awarii rozbija się na tajemniczej i niebezpiecznej planecie Atropos. Łączność zostaje zerwana, a kobieta, zdana wyłącznie na siebie, musi znaleźć sposób na wydostanie się z nieprzyjaznego miejsca, przy okazji ucząc się i odkrywając sekrety świata, którzy przyjdzie jej przemierzyć. Szybko okazuje się, że największym zagrożeniem nie są obce istoty czy ich technologia, a pętla czasowa, w której utknęła protagonistka. Śmierć w Returnal nie stanowi bowiem końca, a nowy początek.