Recenzja „Unreal Tournament III”

Unreal Tournament III

Unreal Tournament III kolejna cześć serii której początek sięga roku 1999. Mając w pamięci poprzednie części po cichu liczę na jeszcze lepszą zabawę a niżeli było to wcześniej. Tak więc lecimy... Odpalając Unreal Tournament III po raz pierwszy, musimy przygotować się krótką instalacje gry na dysku PS3. W opcjach gry można dodatkowo wybrać instalację pełną, zajmującą 2.2 GB, która pozwala na skrócenie loadingów. W grze zastosowano auto-zapis stanu gry, więc nie musimy się już martwić, zastanawiać czy zapisaliśmy aktualny stan gry. Wersja na PlayStation 3 jest wbrew pozorom bardzo podobna do tej znanej PeCetowcom. UT III posiada wsparcie dla wszystkich modów, przygotowywanych przez graczy i fanów serii. Już dziś jest w czym wybierać, a co będzie za kilka miesięcy? Aż strach pomyśleć. Dodatkową atrakcją może być możliwość podłączenia klawiatury i myszki do PlayStation 3, jeżeli ktoś jest wprawiony, to z pewnością ta opcja przypadnie mu do gustu. Jeżeli zaś chodzi o obsługę SixAxisa to jest dobrze, nie zaobserwowałem większych problemów. Strzały oddajemy za pomocą L1 i L2, zaś riggery służą do zmiany broni, skaczemy naciskając "X".

Marvel’s Avengers

Marvel’s Avengers

Avengersi to marka sama w sobie, która szerszą rozpoznawalność zawdzięcza kinowym hitom z ostatnich dziesięciu lat. Nic więc dziwnego, że każdy chce wycisnąć z Mścicieli ile się tylko da, także w branży gier. Licencję od Marvela postanowiło nabyć Square Enix i przygotowało grę o mało oryginalnym tytule "Marvel's Avengers", w której wcielić się możemy w ulubionych superbohaterów i po raz kolejny uratować świat, a wcześniej swoje dobre imię.

Ghost of Tsushima

Ghost of Tsushima

Na sam koniec generacji przenosimy się do feudalnej Japonii, by jako wywodzący się z samurajskiego klanu Jin Sakai stawić czoła mongolskiemu najeźdźcy.

Na tapecie
Marvel's Avengers