Recenzja „Yooka-Laylee”

Yooka-Laylee

Prawie 19 lat temu brytyjskie studio Rare, współpracujące wówczas z Nintendo, zaprezentowało światu swoją nową grę - Banjo-Kazooie. Kolorowa, trójwymiarowa platformówka z odważnymi i pociesznymi bohaterami, złowieszczą Gruntildą, fajnymi rozwiązaniami w rozgrywce i masą rzeczy do zebrania podbiła serca wielu graczy, w tym moje. Wraz z Yooką i Laylee mam okazję sprawdzić czy stara miłość nie rdzewieje.

Następcy Banjo i Kazooie wyruszają w podróż. Zwiastun premierowy Yooka-Laylee

Następcy Banjo i Kazooie wyruszają w podróż. Zwiastun premierowy Yooka-Laylee

Niecałe 20 lat temu posiadacze konsoli Nintendo 64 wcielali się w niedźwiedzia oraz towarzyszącego mu, nieco rozwydrzonego ptaka i ruszali w pościg za przerażającą wiedźmą Gruntildą. Teraz w podróż wyrusza kameleon Yooka i nietoperz Laylee i choć od Banjo i Kazooiego różni ich na pierwszy rzut oka sporo, są to bohaterowie stworzeni w większości przez tych samych ludzi, więc o ducha platformówek z lat dziewięćdziesiątych w Yooka-Laylee można być spokojnym. Zobaczcie zwiastun premierowy gry.

Yooka i Laylee razy cztery. Zwiastun trybu multiplayer

Yooka i Laylee razy cztery. Zwiastun trybu multiplayer

Studio Playtonic Games, twórcy kolorowej platformówki Yooka-Laylee, zdradzili, że w ich nadchodzącej produkcji nie zabraknie także trybu multiplayer. Będzie on składał się z ośmiu różnorodnych mini-gierek, w których będziemy mogli konkurować i współpracować z trzema innymi graczami, jednak jedynie na kanapie. Nic nie stoi na przeszkodzie także, aby wszystkie konkurencje rozegrać samemu, pobijając najlepsze wyniki.

Yooka i Laylee hasają na PlayStation 4

Yooka i Laylee hasają na PlayStation 4

Na kanale PlayStation Access pojawił się klip z rozgrywką z nadchodzącej platformówki od studia Playtonic Games, Yooka-Laylee, prosto z konsoli PlayStation 4. Wystarczy rzut oka na zaprezentowany materiał, aby od razu nasunęły się skojarzenia z popularnymi za czasów konsoli Nintendo 64 Banjo i Kazooie, tyle tylko, że w nieco usprawnionej, choć nadal wesołej i kolorowej, oprawie.

gamescom ’16: Yooka i Laylee zawitali do Kolonii

gamescom ’16: Yooka i Laylee zawitali do Kolonii

Yooka i Laylee to kameleon i nietoperz, którzy będą bohaterami platformówki od Playtonic Games, tworzonej w stylu platformówek z lat '90 znanych przede wszystkim z konsol Nintendo (jak np. Banjo-Kazooie), ale także z PlayStation (Spyro, Crash). Wesoła para postanowiła zawitać do niemieckiej Kolonii, gdzie odbywają się właśnie targi gamescom, oglądajcie więc opublikowany zwiastun i fragment rozgrywki.

E3 2016: Rozgrywka z Yooka-Laylee

E3 2016: Rozgrywka z Yooka-Laylee

Studio Playtonic Games opublikowało prawie dwuminutowy zwiastun z rozgrywką z Yooka-Laylee, platformówki, która nawiązuje do gier z tego gatunku przede wszystkim z konsoli Nintendo 64, takich jak świetne Banjo-Kazooie.

Poznajcie następcę Banjo-Kazooie

Poznajcie następcę Banjo-Kazooie

Banjo-Kazooie oraz sequel o tytule Banjo-Tooie to jedne z najlepszych platformówek jakie ukazały się na leciwej już konsoli Nintendo 64. Potem para bohaterów gdzieś zaginęła, zahaczając jeszcze o kieszonsolkę GBA, aby powrócić na Xboxie 360, jednak w już nieco innej grze.

Star Wars Jedi: Upadły Zakon

Star Wars Jedi: Upadły Zakon

Upadły Zakon to tytuł stworzony przez Respawn Entertainment. Akcja gry została osadzona niedługo wydarzeniach z trzeciego, filmowego epizodu - Zemsty Sithów. Wcielamy się w niedoszłego rycerza Jedi, padawana Cala Kestisa, któremu jakiś cudem udało się przetrwać Rozkaz 66 i jest zmuszony ukrywać się gdzieś na rubieżach galaktyki, nie ujawniając swojej prawdziwej tożsamości. Niestety, Imperium nie ma zamiaru odpuścić i wysyła w pościg za niedobitkami inkwizytorów...

Death Stranding

Death Stranding

Hideo Kojima, jeden z najbardziej charakterystycznych twórców gier, przymusowo porzucił swoją flagową serię Metal Gear Solid i postanowił, przy współpracy z Sony, przygotować całkowicie nową produkcję, od pierwszej zapowiedzi jawiącą się jako niesamowicie tajemnicza. Wystarczy napisać, że na pierwszym zwiastunie oglądaliśmy przez trzy minuty nagiego Normana Reedusa i leżące nad brzegiem morza niemowlę z przewodem zamiast pępowiny. Każdy wtedy zastanawiał się - o co chodzi? Po trzech latach już wiadomo: Death Stranding to po prostu gra o... pracy kuriera. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

Na tapecie
Dragon Ball Z: Kakarot