Niemożliwy Labirynt postaramy się przejść w październiku. Data premiery Yooka-Laylee and the Impossible Lair

Niemożliwy Labirynt postaramy się przejść w październiku. Data premiery Yooka-Laylee and the Impossible Lair

Studio Playtonic Games ogłosiło datę premiery "Yooka-Laylee and the Impossible Lair", drugiej części platformówki wzorowanej na takich tytułach jak przede wszystkim Banjo-Kazooie. Choć tym razem świat gry przemierzać będziemy w perspektywnie 2.5D, z pewnością do pokonania czeka nas wiele wyzwań. W ich ukończeniu pomoże nam prawie sześćdziesiąt toników, wpływających na sposób rozgrywki. Zobaczcie nowy zwiastun.

Yooka i Laylee powracają! Nowa odsłona w 2.5D

Yooka i Laylee powracają! Nowa odsłona w 2.5D

Studio Playtonic ujawniło, że pracuje nad nową odsłoną Yooka-Laylee. Po sukcesie pierwszej części, kameleon i nietoperz powrócą w Yooka-Laylee and the Impossible Lair, gdzie wydarzenia obserwować będziemy z boku - w rzucie dwuwymiarowym, zaś większość zagadek rozwiążemy w pełnym trójwymiarze. Zobaczcie pierwszy zwiastun.

Death Stranding

Death Stranding

Hideo Kojima, jeden z najbardziej charakterystycznych twórców gier, przymusowo porzucił swoją flagową serię Metal Gear Solid i postanowił, przy współpracy z Sony, przygotować całkowicie nową produkcję, od pierwszej zapowiedzi jawiącą się jako niesamowicie tajemnicza. Wystarczy napisać, że na pierwszym zwiastunie oglądaliśmy przez trzy minuty nagiego Normana Reedusa i leżące nad brzegiem morza niemowlę z przewodem zamiast pępowiny. Każdy wtedy zastanawiał się - o co chodzi? Po trzech latach już wiadomo: Death Stranding to po prostu gra o... pracy kuriera. Przynajmniej na pierwszy rzut oka.

MediEvil

MediEvil

Pierwsza konsola PlayStation miała kilka swoich ikonicznych postaci. Jedną z nich był bez wątpienia Sir Daniel Fortesque, bohaterski, choć także nieco pechowy rycerz. Sony postanowiło przedstawić tę postać nieco młodszym graczom i przygotowało pełny remake MediEvil, gry, dzięki której kościany protagonista po raz pierwszy pojawił się na ekranach naszych telewizorów. Można by rzec, że bohater zmartwychwstał na nowo.