Recenzja „flOw”

Tą grę znają chyba wszyscy: poruszasz się wężem, zjadasz jabłka, rosnąc z każdym kęsem. Snake zawitał już na wielu platformach, w wielu różnych wariacjach. Tym razem pojawił się na PS Store jako flOw. Zasady gry z leciwego Snake’a uległy kilku modyfikacjom. Do dyspozycji mamy pięć wersji „węża”. Każda z nich charakteryzuje się innymi właściwościami. Jeden z nich jest agresywny i nabiera prędkości, kiedy w pobliżu pojawia się przeciwnik, inny potrafi rozprzestrzeniać truciznę, która spowalnia wrogów, następny tworzy wir wodny, który przyciąga do siebie fanty. Sterując każdym z nich przemieszczamy się w innej głębi, które różnią się od siebie głównie kolorami oraz efektami graficznymi.

Aby powiększać swojego „węża” należy zjadać dwa rodzaje pokarmu. Jeden z nich zwiększa lub wydłuża drapieżnika, a drugi odnawia straconą energię. Oprócz jedzenia pływających w głębinach fantów, są także walki z przeciwnikami oraz bossami (którzy nie różnią się od typowych wrogów niczym, poza rozmiarami).

flOw jest kolejną grą, która korzysta tylko z czujnika ruchu w SISAXISie. „Wąż” porusza się tam, gdzie wychylisz pada, a specjalna umiejętność jest uaktywniana dowolnym przyciskiem. Sterowanie sprawia wiele frajdy, nie zdarzają się takie błędy jak w Super Rub-a-Dub.

Grafika jest idealna dla tego typu gry. Estetycznie, oszczędnie ale z klimatem i charakterem. Design „wężyków” jest świetny, wyglądają zwłaszcza imponująco, kiedy urosną do dużych rozmiarów. Muszę jeszcze wspomnieć, że gra robi znacznie większe wrażenie kiedy gramy na telewizorze HD (co nie oznacza że na standardowym wygląda źle).

Udźwiękowienie gry jest jej najmocniejszym punktem. Muzyka jest bardzo spokojna, pozwala się zrelaksować, idealnie pasuje do podróży przez głębiny. Wszelkie pozostałe odgłosy nie mącą tego spokoju, bardzo dobrze się komponują z muzyką, która przygrywa w tle, razem dostarczając niesamowitych wrażeń.

Gra jest bardzo krótka, czas trwania w godzinach, można policzyć na palcach jednej ręki. Kolejną wadą tej produkcji jest brak pauzy. Oczywiście po naciśnięciu przycisku „start” wąż przeniesie się na inny poziom głębi, na którym nie ma żadnych przeciwników, lecz odstawiając pada, przemieszcza się bez naszej woli. Równie dobrze może on wrócić do gry bądź wyjść z niej.

flOw jest unikalną grą. Swoją prostotą, grywalnością, designem urzeknie z pewnością serca wielu graczy. Po pierwszym kontakcie z grą, trudno się od niej oderwać aż do samego końca. Przy flOw można się zrelaksować, więc jeżeli szukacie gry, którą można sobie włączyć po całym dniu ciężkiej pracy – nie ma lepszego tytułu. Pomimo starego pomysłu, jest to jedna z najbardziej nowatorskich gier w jakie grałem i z czystym sumieniem ją każdemu polecam.

Zostaw komentarz

Na tapecie
Final Fantasy VII Remake